Przeszłość misyjna prowincji polskiej

o. dr hab. Czesław Gil Karmelita bosy,

(w: Listy Polskich Misjonarzy z Burundi, Kraków 1979, s. 20-31)

 

U schyłku XVI w. doszło do nawiązania bezpośrednich kontaktów między Stolicą Apostolską, a władcą Persji Abbasem I Wielkim (1586-1628). Abbas, prowadząc wojnę z Turcją, szukał oparcia w państwach chrześcijańskiej Europy, również zagrożonej przez imperializm turecki. Ówczesny papież Klemens VIII postanowił wykorzystać sytuację dla celów misyjnych. Król perski był władcą tolerancyjnym i żywił dla chrześcijan pewną sympatię. Oczywiście nie było mowy o nawracaniu wyznawców islamu na katolicyzm, ale w państwie perskim żyła spora grupa chrześcijańskich Ormian, przebywali tam również kupcy oraz dyplomaci z Europy. Nad nimi to właśnie pragnął roztoczyć opiekę duszpasterską papież.

Pierwotny zamiar wysłania do Persji jezuitów z Goa nie doszedł do skutku, augustianie zaś, którzy udali się do Persji bez zgody papieża, reprezentowali tam bardziej interesy króla Hiszpanii niż Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie Klemens VIII postanowił wysłać do Persji karmelitów bosych z Kongregacji włoskiej. Przełożony zakonu wyznaczył do tego celu czterech zakonników: o. Pawła Rivarolę, o. Jana Roldana, o. Wincentego de Gambart oraz brata Jana Angeli. Towarzyszyć miał im również doświadczony w sprawach wojskowych oficer hiszpański Fransiszek Riodolid de Peralta. Misjonarze mieli zorientować się w sytuacji chrześcijańskich Ormian w państwie perskim oraz założyć tamże stałą placówkę misyjną. Cele polityczne misji były bardzo skromne: podziękowanie szachowi za wysłanie poselstwa do Rzymu, pogratulowanie sukcesów w wojnie z Turcją oraz ofiarowanie sojuszu  w walce przeciw wspólnemu wrogowi. Możliwość sojuszu antytureckiego była zresztą tylko narzędziem wykorzystanym przez papieża dla osiągnięcia celów religijnych misji.

4 lipca 1604 r. odbyła się audiencja pożegnalna misjonarzy u papieża, 5 lipca uroczysta odprawa w kościele Santa Maria de la Scala, a 6 lipca wyjazd z Rzymu. Wybrano drogę lądową, która prowadziła przez Polskę i Rosję, ponieważ Morze Śródziemne było opanowane przez Turków. Do Krakowa przybyli 25 sierpnia 1604 r. Pobyt w Polsce przedłużył się z powodu wojny domowej w Rosji między zwolennikami Borysa Godunowa i Dymitra Samozwańca popieranego przez niektórych polskich magnatów. W czerwcu 1606 r. Dymitr został obwołany carem. 30 listopada misjonarze przekroczyli granicę rosyjską. Po półtorarocznej podróży wylądowali na wybrzeżu perskim 27 września 1607 r.

Już w 1604 r. zaproponowano karmelitom założenie klasztoru w Krakowie. W Wilnie spotkali się z metropolitą unickim Hipacym Pociejem, który prosił ich o pomoc w umocnieniu jedności Kościoła Unickiego z Rzymem. Namawiał karmelitów do przyjęcia obrządku wschodniego oraz pragnął ich użyć do reformy zakonu bazylianów. Misjonarze nie byli przeciwni założeniu klasztoru w Polsce, sami jednak nie mogli o tym decydować. Odnieśli się więc do przełożonych zakonu w Rzymie. W maju 1605 r. zapadła w Rzymie decyzja założenia klasztoru w Krakowie lub innym mieście polskim. Zasadniczym motywem zgody na fundację w Polsce było przyjście z pomocą Kościołowi Unickiemu. Ponadto klasztor w Polsce miał służyć za hospicjum dla misjonarzy zdążających do Persji. 28 listopada zakonnicy wyznaczeni na fundację przybyli do Krakowa. 7 grudnia został otwarty klasztor p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP.[1]

W pierwszej połowie XVII w. zakon przeżywał na ziemiach polskich okres stosunkowo szybkiego rozwoju. Na dwadzieścia siedem klasztorów powstałych w okresie przedrozbiorowym, czternaście założono właśnie w tym czasie. Młody zakon włączył się w pełni w życie współczesnego Kościoła w Polsce. Zakonnicy pracowali w konfesjonale i na ambonie wydając kilku znakomitych kaznodziejów, prowadzili duszpasterstwo akademickie w Krakowie, propagowali kult Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa, zakładali bractwa religijne, zwłaszcza szkaplerza karmelitańskiego i św. Józefa, brali udział w dysputach religijnych, prowadzili działalność prounijną, zajmowali się wykupem jeńców z niewoli tureckiej, prowadzili również działalność piśmienniczo-wydawniczą.[2]

Jak wspomniano wyżej, pierwszy klasztor karmelitów bosych w Polsce powstał z inicjatywy misjonarzy zdążających przez Polskę do Persji i miał służyć m. in. jako hospicjum dla ich następców. W przyszłości rzeczywiście przez ziemie polskie wędrowali karmelitańscy misjonarze do Persji i z Persji. Prowincja polska utrzymywała żywy kontakt z klasztorem w Isfahanie, stolicy Persji. Z inicjatywy karmelitów Władysław IV wziął misje w Persji pod swoją opiekę.[3]

W 1623 r. zadecydowany został w Rzymie wyjazd dwóch karmelitów z Polski na misje do Persji. Jednym z nich miał być o. Andrzej Brzechwa. Okoliczności zewnętrzne przeszkodziły jednak realizacji tego zamiaru. W Prowincji Polskiej usiłowano stworzyć własne ośrodki kształcenia misjonarzy, najpierw w Berdyczowie a następnie w Głębokiem. Projekty te nigdy jednak nie zostały zrealizowane.[4]

Polskie seminaria misyjne miały przygotować do misji na ziemiach Rzeczypospolitej, przede wszystkim wśród ludności prawosławnej. W pierwszej połowie XVII w. wysłano kilkunastu zakonników do seminarium misyjnego w Rzymie. Zdecydowana większość z nich na żądanie przełożonych prowincji wracała do kraju, gdzie pełnili obowiązki lektorów w kolegiach zakonu.

Pierwszym karmelitą bosym z Polski, który został skierowany na misje zagraniczne był o. Dionizy  M i l i ń s k i. Urodził się w roku 1611. Profesję złożył ok. 1635 r. w Lublinie. Prawdopodobnie w 1644 r., już po święceniach, został wysłany do seminarium misyjnego w Rzymie, skąd 17 maja 1646 r. został skierowany przez definitora generalnego do Persji.

Jak wspomniano wyżej karmelici bosi przybyli do Persji w grudniu 1607 r. W lutym roku następnego otwarli  w stolicy państwa klasztor i kościół. Istnienie domu w Isfahanie zależało od koniunktury politycznej i było bardzo niepewne. Dlatego szybko rozpoczęto starania w celu założenia na Wschodzie innego klasztoru, który mógłby być punktem oparcia dla zakonu w tym rejonie. I tak powstały m. in. placówki misyjne na wyspie Ormuz w cieśninie o tej samej nazwie (1612), w Tatta w delcie Indusu, należącej wówczas do państwa Wielkiego Mogoła (1613),  w Goa na Wybrzeżu Malabarskim w Indiach (1621) oraz w Basra w Mezopotamii (1623). Do roku 1622 centralnym domem na Wschodzie był klasztor na wyspie Ormuz. Wyspa ta od 1514 r. należała do Portugalczyków, leżała na ważnym szlaku handlowym. Klasztor powstał z myślą opieki nad kupcami portugalskimi. Istniał w nim nowicjat. W 1622 r. wyspa została zdobyta przez Persów przy poparciu Anglików, skutkiem czego klasztor trzeba było zamknąć. Rolę centralnego ośrodka przejął dom w Goa, stolicy posiadłości portugalskich w Indiach. Tutaj również założono nowicjat oraz dom studiów.[5]

Władysław IV, zainteresowany wojną z Turcją, nawiązał kontakty dyplomatyczne z szachem perskim. Obecność w Ishafanie o. Dionizego, przedstawiciela kraju zaprzyjaźnionego z Persją, w trudnych chwilach mogła pomóc klasztorowi. Znając stosunki miejscowe, mógł również służyć pomocą posłom króla polskiego, a także otoczyć ich opieką duszpasterską.

Dionizy udał się na Wschód z wizytatorem generalnym o. Stefano di Gesu. Droga ich prowadziła przez Morze Śródziemne i Mezopotamię. W listopadzie 1646 r. byli w Bagdadzie, na początku zaś grudnia w Basra. Wizytator generalny zmienił w drodze decyzję definitorium i zamiast odesłać o. Dionizego bezpośrednio do Isfahanu, wziął go ze sobą do Indii. Z Basra jechali statkiem do portu perskiego Kung, leżącego w pobliżu wyspy Ormuz. W listopadzie byli już w Goa. Wydaje się, że o. Dionizy przebywał tam bez przerwy do 1654r., kiedy to został mianowany przełożonym małej placówki w Tatta. Placówka ta została założona w celu duszpasterskiej opieki nad kupcami portugalskimi. W 1660 r. wybrano go delegatem misji na kapitułę generalną w 1662 r. W kapitule nie wziął jednak udziału. Najpewniej przybył do Rzymu już po kapitule. Został wówczas mianowany wikariuszem prowincjonalnym (przełożonym) misji w Persji i Indiach. Obowiązek ten sprawował do śmierci. Po kilku miesiącach pobytu w Europie wyruszył ponownie na Wschód. Jako przełożony misji stale podróżował. W 1668 r. odwiedził klasztor w Isfahanie. Zmarł w Kung, w styczniu 1673r. Niewiele wiemy o pracy o. Dionizego jako kapłana – misjonarza. Jeden z jego towarzyszy pracy misyjnej napisał po śmierci o. Dionizego: „Był zakonnikiem odznaczającym się duchem apostolskim i świętym życiem. Znał dobrze język perski i portugalski; utalentowany, wykształcony, gorliwy o zbawienie dusz, dobry misjonarz i teolog.[6]                                             Następcą o. Dionizego Milińskiego na urzędzie przełożonego karmelitańskich misji wschodnich był inny Polak, o. Hieronim  C i o ł e k   D r z e w i e c k i.

Hieronim urodził się w Sanoku. Przed wstąpieniem do zakonu brał udział w walkach z Tatarami; dostał się do niewoli, skąd szczęśliwie udało mu się uciec. Do zakonu wstąpił w 1651r., profesję złożył 22 marca 1652r., święcenia kapłańskie otrzymał w Lublinie 1 stycznia 1659r. Najpewniej w 1661r. wyjechał do seminarium misyjnego w Rzymie, gdzie 18 marca 1662r. złożył ślub pójścia na misje. 27 października tegoż roku definitorium generalne poleciło mu udać się do Goa. Był przeorem tego klasztoru w latach 1663-1666, następnie został przeorem w Isfahanie. Współcześnie o. Dionizy Miliński był wikariuszem prowincjalnym misji karmelitańskich. Na ich prośbę król polski Jan Kazimierz wystosował do szacha perskiego w 1668r. list rekomendacyjny dla klasztoru karmelitów w Isfahanie. Szach Soliman (1666-1694) uprzednio niechętny wobec misji, zmienił stanowisko, przywrócił zakonnikom dawne przywileje, pozwolił im odprawiać publicznie obrzędy religijne oraz wybudować nowy klasztor i kościół w sąsiedztwie      pałacu królewskiego. O. Hieronim znający dobrze język perski i turecki oraz języki zachodnioeuropejskie, służył często za tłumacza w kontaktach między szachem a władcami chrześcijańskiej Europy.

Jako przełożony misji wschodnich dbał o odpowiedni poziom nauki w domu studiów zakonnych w Goa. Troszczył się, aby konwertytom z islamu zapewnić środki utrzymania i bezpieczne mieszkanie poza zasięgiem władzy króla perskiego.

W 1678r., na usilne żądanie przełożonych Prowincji Polskiej, przełożony generalny zgodził się na powrót o. Hieronima do Polski. Już w roku 1679 został przeorem w klasztorze krakowskim. W 1682r. na kapitule prowincjalnej w Lublinie wybrano go prowincjałem, a w roku następnym kapituła generalna wybrała go definitorem generalnym (1688-91, 1691-94). Zmarł w klasztorze lubelskim 5 lipca 1695r. Czas wolny poświęcał tłumaczeniu i kompilowaniu traktatów ascetycznych.[7]

W połowie XVII w. jeszcze trzech karmelitów z Polski pracowało na misjach. Byli to: o. Mikołaj  K a z i m i e r s k i,  o. I g n a c y  od Jezusa oraz o. Gerard  G ł u c h o w s k i. O.Mikołaj urodził się ok. 1614r. w Bibersztynie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1648r. Po święceniach wyjechał do seminarium misyjnego w Rzymie, gdzie 3 czerwca 1649r. złożył ślub pójścia na misje. Przypuszczalnie w 1950r. wyjechał do Goa. Był bardzo zdolny, władał dobrze językiem portugalskim, pokładano w nim duże nadzieje. Niestety zmarł już w 1654r.[8]

O. I g n a c y od Jezusa był również alumnem seminarium rzymskiego. Przez pewien czas pracował w Indiach. Zmarł w roku 1656.[9] O. Gerard G ł u c h o w s k i  urodził się w roku 1916 na Kujawach. Do zakonu wstąpił w 1641r. Po święceniach został wysłany do seminarium misyjnego, a następnie przez pewien czas pracował na misjach, nie wiemy jednak gdzie i kiedy. Był trzykrotnie prowincjałem (1664-67, 1676-79 i 1691-94) oraz wielokrotnie przeorem. Zmarł w Krakowie 26 kwietnia 1695r.[10]

Przez długie lata na misji w Persji pracował o. Władysław  R e u z n e r. Urodził się 19 marca 1630r. w Turobinie w Lubelskiem. Do zakonu wstąpił w Kolonii i należał do prowincji niemieckiej. Z tego powodu w źródłach jedni uważają go za Niemca, inni zaś za Polaka. Do pracy misyjnej przygotowywał się w kolegium misyjnym w Rzymie. W 1668r. udał się do Persji, gdzie spędził 45 lat życia. pracował w Isfahanie i w Shiraz. Placówka misyjna w Shiraz, między Isfahanem a Zatoką Perską, została założona w 1623r. Jej oddziaływanie było bardzo owocne na całą pobliską okolicę. O. Władysław Reuzner zmarł w Isfahanie – „bogaty w zasługi i świętość”.[11]

Współcześnie na misjach w Palestynie pracował inny karmelita bosy tego samego imienia o. Władysław  D o r o s i e w i c z. Do zakonu wstąpił w Krakowie w 1676r. Pracę misyjną rozpoczął w 1685r. Pracował wśród jeńców chrześcijańskich i chrześcijan wschodnich. Zmarł w 1725r.[12]

W 1679r. przeorem nowicjatu krakowskiego został o. Hieronim Ciołek Drzewiecki, który niedługo przedtem wrócił z Persji. We wrześniu roku następnego dał habit zakonny Albertowi  L a s k o w i c z o w i, synowi mieszczan bocheńskich, urodzonemu w 1660r.; 30 września 1681r. brat Rajmund od św. Michała (takie bowiem imię otrzymał w zakonie) złożył śluby zakonne na ręce o. Hieronima. W ten sposób były przeor z Isfahanu przygotował sobie następcę. O. Rajmund wyjechał do Persji bezpośrednio z Polski w 1696r. Pracował w Shiraz i Isfahanie. Był przeorem w Isfahanie, dokładnych dat jego urzędowania nie znamy, ale na pewno był przeorem w 1705 i 1707r. zresztą przez dłuższy czas swoją obecnością w tym mieście podtrzymywał istnienie placówki misyjnej. Zmarł w Shiraz w 1715 lub 1716r.[13]

W XVIII wieku już tylko trzech karmelitów z Polski wyjechało na misje. Dwóch z nich: o. Ildefons  I g r i s z  oraz o. Florencjusz  S z o s t a k  pracowali w Indiach, a o. Cyryl  Ż u r o w s k i   w Syrii.

O. Cyryl urodził się w roku 1741. Do zakonu wstąpił w Przemyślu. Tamże złożył śluby zakonne 24 sierpnia 1758r. W latach 1773-1777 pracował w Aleppo. Klasztor w tym mieście został założony w 1627r. Zakonnicy poświęcali się przede wszystkim pracy wśród chrześcijan odłączonych od Kościoła Katolickiego i to z widocznym skutkiem. W 1777r. wrócił do kraju. Zmarł w Czernej 26 kwietnia 1806r.[14]

O. Ildefons I g r i s z  urodził się 1 maja 1724r. w mieście Szakolca na Węgrzech… Matka jego była prawdopodobnie Polką, nazywała się bowiem Elżbieta Skoycowa. Przypuszczalnie fakt ten zdecydował o tym, że wstąpił do nowicjatu w Krakowie w 1747r., 24 listopada 1748r. złożył śluby zakonne. W latach 1756-1759 przebywał w seminarium misyjnym w Rzymie. W 1759r. został skierowany do pracy misyjnej na Wybrzeżu Malabarskim w Indiach. W roku 1761 przybył do Verapoly.

Już na początku lat trzydziestych XVII w. karmelici z Goa zamierzali założyć placówkę misyjną na Wybrzeżu Malabarskim. Z braku funduszów nie udało się to wówczas. Przybyli tam w roku 1657 z polecenia papieża Aleksandra VII w celu doprowadzenia do jedności z Kościołem tzw. chrześcijan św. Tomasza. Dzieło w znacznej części powiodło się. Erygowany i powierzony karmelitom bosym Wikariat Apostolski Malabaru stał się najpiękniejszym przykładem skuteczności pracy misyjnej zakonu…

W 1768r. o. Ildefons został wysłany do Rzymu jako rzecznik misji katolickich na Wybrzeżu Malabarskim. Wziął ze sobą do Rzymu rękopisy różnych prac powstałych w Indiach z zamiarem wydania ich drukiem. Prace jego dotyczyły sytuacji Kościoła w tym rejonie, katechezy misyjnej oraz językoznawstwa. Opracował m.in. gramatykę języka malabarskiego. Żadna z tych prac nie ukazała się drukiem. Są przechowywane w Archiwum Zakonu w Rzymie oraz w Archiwum Kongregacji Rozkrzewiania Wiary.

31 sierpnia 1771r. o. Ildefons został mianowany Wizytatorem Apostolskim Malabaru. Godności tej jednak nie przyjął i poprosił o pozwolenie powrotu do Polski. Zmarł 3 października 1790r. w Mielcu.[15]

Najbardziej zasłużonym misjonarzem polskim dla Malabaru był o. Florencjusz  S z o s t a k. O. Florencjusz, ze chrztu Mikołaj, pochodził z rodziny szlacheckiej, urodził się w roku 1711. Mając lat 16 wstąpił do nowicjatu w Głębokiem na Litwie. Tamże 12 października 1728r. złożył śluby zakonne. W roku 1735 otrzymał święcenia kapłańskie w Lublinie, następnie przez pewien czas uczył filozofii. Prawdopodobnie w roku 1735 udał się do seminarium misyjnego w Rzymie. 17 sierpnia 1739r. dekretem Kongregacji Rozkrzewiania Wiary został skierowany do pracy misyjnej na Wybrzeżu Malabarskim. Przybył tam we wrześniu następnego roku. 19 stycznia 1746r, został mianowany przez Kongregację Krzewienia Wiary biskupem pomocniczym Wikariusza Apostolskiego Malabaru Giovanni Battista Morteo z prawem następstwa. W roku 1750 przyjął po nim urząd. 22 kwietnia został konsekrowany przez Wikariusza Apostolskiego Bombaju.

Sytuacja Wikariusza Apostolskiego nie była łatwa. Malabar od prawie stu lat znajdował się pod panowaniem holenderskim. Gubernator holenderski rezydujący w Koczinie (Kochin) uważał się nie tylko za władcę w sprawach cywilnych czy wojskowych, ale również i w religijnych. Od niego praktycznie zależała nominacja proboszczów. Stwarzało to niekiedy sytuacje kłopotliwe dla Wikariusza. O. Florencjusz był jednak dobrym dyplomatą i umiał z nich wychodzić obronną ręką. W stosunkach z lokalnymi władcami narodowymi potrafił zachować takt, dlatego nie miał z ich strony trudności. Co więcej, przyznano mu władzę sądowniczą nad katolikami.

Bp Szostak dużo uwagi poświęcił umocnieniu i rozwojowi lokalnego Kościoła. Przede wszystkim udało mu się w roku 1764 uzyskać zgodę Kongregacji Rozkrzewiania Wiary na otwarcie dwóch seminariów duchownych: dla kleru łacińskiego oraz syro-chaldejskiego. Kongregacja przyznała także fundusze na budowę oraz stypendia dla 10 kleryków obrządku łacińskiego i dla 12 kleryków obrzędu syro-chaldejskiego. W roku 1766 otwarto prowizoryczne seminarium obrządku syryjskiego w klasztorze karmelitów w Mangate. Przez krótki czas kierował nim o. Ildefons Igrisz. Równocześnie otwarto w Verapoly, w siedzibie Wikariusza Apostolskiego, seminarium obrządku łacińskiego. W roku 1773 oba seminaria połączono w Verapoly. Łącznie kształciło się w nim wówczas 33 kleryków…

Z czasem stało się ono bardzo ważną placówką naukową i wychowawczą. Od roku 1933 znajduje się w Alwaye, na terenie diecezji Verapoly. W roku 1959 studium teologiczne seminarium zostało afiliowane do Uniwersytetu Laterańskiego. W roku akademickim 1959/60 w seminarium uczyło się 686 studentów trzech obrządków.

O. Florencjusz szczególną opieką otoczył neofitów. Wybudował dla nich w mieście biskupim specjalny dom. Jeden ze współczesnych misjonarzy nazwał go „ojcem neofitów”. Troską duszpasterską otaczał katolików obu obrządków. Dzięki jego naleganiom Kongregacja Rozkrzewiania Wiary wydrukowała w Rzymie w roku 1773 mszał dla kapłanów obrządku syro-chaldejskiego.

W życiu osobistym Wikariusz Apostolski był bardzo prosty i bezpośredni. Jego mieszkanie było przykładem zakonnego ubóstwa.

W roku 1768 poważnie zachorował na oczy. W roku 1773 dołączyła się wodna puchlina. Zmarł po dwumiesięcznej chorobie 26 lipca 1773 w Verapoly i tamże został pochowany w kościele św. Józefa.[16]

 

[1] Czesław  G i l  OCD: Karmelici Bosi w Polsce 1605-1655. Nadbitka z: „Nasza Przyszłość” 48 (1977) s. 14-26; Leonard  K o w a l ó w k a  OCD: Z naszej przeszłości misyjnej. Rzym 1975, s. 33-88.

[2] Cz.  G i l, dz.cyt. s. 178-208; L.  K o w a l ó w k a. dz.cyt. s. 89-136

[3] S. Z a ł ę s k i: Misje w Persji w XVII i XVIII wieku pod protektorem Polski. Kraków 1882, s. 55-61

[4] L.  K o w a l ó w k a, dz.cyt.s. 102-123. Autor twierdzi, że seminaria misyjne w tych klasztorach rzeczywiście istniały. Uważa również, że istniało trzecie seminarium misyjne w Wiśniowcu. Naszym jednak zdaniem nie przytacza na to wystarczających dowodów. Por. H.  G i l:  I carmelitani scalzi in Polonia. W: „Ephemerides Carmeliticae”. Vol. XXII(1971) s. 150-152

[5] A l b e r t o  de la Virgen del Carmen, dz.cyt. s. 227-242; E l i s e e   de la Nativite: Les missions des Carmes dechausses. W: “Etudes Carmelitaines”. 15(1930) s. 1-39. Tłum. Pol.: Misje OO. Karmelitów Bosych. Kraków 1937.

[6] L.  K o w a l ó w k a, dz.cyt. s. 172-365; Herbert  C h i c k: A chronicle of the Carmelites in Persia. Vol. 2, London 1939 s. 726 przyp. 10, s. 850-853

[7]  L. K o w a l ó w k a, dz.cyt. s.357-452; Herbert  C h i c k; dz.cyt. s.726, 729 przyp. 11, 905-907; Robert C h a b r i e:Le P. Jerome de Jesuse-Marie. W: “Etudes Carmalitaines” Vol. 1-2(1925) s. 180-206

[8] L.  K o w a l ó w k a, dz.cyt. s. 355-356

[9] Tamże, s.170-171

[10] Tamże, s. 169-170

[11] Tamże, s.453-464;  A l b e r t o  de la Virgen del Carmen, dz.cyt. s.237.

[12] L. K o w a l ó w k a, dz.cyt. s. 465-466; W. U r b a n: Akcja misyjna Kościoła Katolickiego w Polsce. W: Księga tysiąclecia katolicyzmu w Polsce. Lublin 1969. s.625.

[13] E l i s e e  de la Nativite, dz.cyt. s. 35-37, 43-47.

[14] L. K o w a l ó w k a. dz.cyt. s. 168-169; E l i s e e  de la Nativite, dz.cyt. s.29

[15] L. K o w a l ó w k a, dz.cyt. s. 689-700

[16] Tamże, dz.cyt. s. 479-487

1 Karmelici Zakonem Misyjnym
2 Karmelici Bosi w Afryce
3 Przeszłość misyjna prowincji polskiej
4 Misja w Burundi
5 Kronika pierwszego roku misji w Burundi