Grudzień 2002 r.
Ojcowie wiedzieli już, że „ojca Zbigniewa zabrali rebelianci” i modlili się (nie rebelianci, tylko Ojcowie!) za niego, nie wiedząc czy za jeszcze żywego, czy za już umarłego.
Fragment z kroniki misji w Musongati gdzie pracuje o. Zbigniew