Wśród czerneńskich lasów i pól
Grupka ocds ruszyła w misyjny bój.
Bez miecza i bez oręża
Tylko z modlitwą i radością w sercach.
Kilka dni przed Szkaplerzną, przyjechali
Modlitwą i pracą przy kiermaszu katechistów w Rwandzie wspierali.
Nie straszny im był upał, wicher czy burza
Wiedzieli na czyją to chwałę i komu służą.
Wstawali wczesnym rankiem a nawet w nocy
Gdy wiatr szkód narobił i powiało grozą.
Te chwile jeszcze mocniej grupę zjednoczyły
Poruszyły serca, relacje wzmocniły.
I tak z Bożym błogosławieństwem
Przez ojca Bartka misjonarza spracowane ręce
Panu Jezusowi i misjom służyła
Ta mała karmelowa misyjna drużyna
Dorota Iwko OCDS