1971.12.22 Muyange – List O. Leonarda do O. Michała Machejka.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 22.12.1971

Drogi Ojcze!

Jeszcze raz pozdrawiam. Życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Dziękuję za wszystko, co Ojciec robi dla nas.

O losie ostatniej przesyłki nic jeszcze nie wiemy. Ks. Abp Makarakiza był tutaj, ale nic nie wspomniał, więc nic do niego nie dotarło. Na Caritas można jedynie posyłać lekarstwa, ale nie wolno wkładać żadnych innych rzeczy, jak np. rzeczy, o których Ojciec wspomina. Caritas ma potem trudności przy odbiorze, w najgorszym wypadku zabiorą wszystko, lub każą płacić wielkie cło. Muszę dopiero dopytywać się, czy przesyłka doszła, gdzie jest, a to w Afryce nie takie proste. Albumy otrzymałem, ale pieczątki nie ma. Nie wiem, czy Ojciec posłał.

Czekamy niecierpliwie na koniec kursu. Niektórzy ogromnie lękają się tego stażu. Ja też, bo mogą wyniknąć różne trudności.

Polecam się pamięci.

O. Leonard od Męki Pańskiej

Pobierz pdf: 1971 12 22 Muyange – List O. Leonarda do O. Michała Machejka.

1971.12.05 Muyange – List O. Leonarda do O. Michała Machejka.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 5.12.1971

Drogi Ojcze!

Przede wszystkim moje najlepsze życzenia świąteczne wszelkich łask płynących z tajemnicy Wcielenia i Narodzenia Syna Bożego. Niech im towarzyszą łaski zdrowia, pokoju, radości, które też czynią nas lepszymi, i więcej, i lepiej pozwalają pracować.

Jeszcze właściwie tylko miesiąc kursu. Kurs na prośbę niektórych przedłużono o tydzień, tj. do 22 stycznia. Ferie świąteczne będą trwały do 3 stycznia. My chyba zostaniemy na miejscu, bo przecież nigdzie nie mamy własnego domu. Wszystko nam jedno. Zresztą będzie tu Ks. Biskup, to zobaczymy. Jeśliby chciał nas złączyć na Święta, to bardzo prawdopodobne, że na te 2 tygodnie nie wrócimy już tutaj. Profesor, który uczy kirundi jest jako zakonnik wzorowy, posiada doskonałą znajomość języka, ale jego metoda polega na tym, żeby przerobić jak najwięcej. Wielu do niego jest zniechęconych, a naprawdę szkoda.

Czytaj dalej…

1971.12.05 Muyange – List O. Leonarda do O. Efrema Bieleckiego.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 5.12.1971

Wielebny i Drogi Ojcze!

Już dawno pragnąłem napisać do Ojca i podziękować za trud, jaki Ojciec podjął w czasie naszego pobytu w Rzymie. Ale niełatwo mi było znaleźć czas, bo muszę pisać dużo i muszę uczyć się dużo kirundi, a nie potrzebuję mówić, że w moim wieku nie takie to łatwe uczyć się języka i to tak skomplikowanego. Ale ufam Bogu, że potrafię go na tyle opanować, by być tu choć trochę pożytecznym, dopóki tu będzie trzeba trwać.

Czytaj dalej…

1971.11.29 Muyange – List O. Leonarda do O. Prowincjała, Remigiusza Czecha.

JM + JT

Pax Christi!

Muyange, 29.11.1971

Przewielebny Nasz Ojcze!

Pragnę przesłać najlepsze życzenia świąteczne. Przede wszystkim tych łask, które pozwalają nam lepiej przeżyć tajemnicę Wcielenia i Narodzenia Syna Bożego. Niech im towarzyszą łaski zdrowia, radości, pokoju. Będziemy złączeni z Naszym Ojcem i z całą Prowincją modlitwą i pamięcią.

Czytaj dalej…

1971.11.11 Muyange – List O. Leonarda do O. Michała Machejka.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 11.11.1971

Drogi Ojcze!

Ponieważ słyszałem, że Ks. Abp Makarakiza wraca do Burundi dopiero 7 XII, więc pragnę prosić Ojca o pewne rzeczy. O pieniądze można poprosić O. Aureliusza, bo odprawiamy Msze św. na jego intencje.

A więc:

1. Dzieła św. Rodziców1 po francusku,

Czytaj dalej…

1971.11.08 Muyange – List O. Leonarda do Współbrata w Zakonie.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 8.11.1971

(…) Zaraz po kursie będzie rozesłanie Ojców po parafiach. Boją się tego stażu i ja też. Bardzo słaba znajomość francuskiego, a jeszcze mniejsza kirundi sprawi wiele kłopotu. O. Eliasza i O. Kamila pragnę zatrzymać w Mpindze. Również ściągnę do siebie Braci. Ale to wszystko trzeba jeszcze omówić z Ks. Biskupem. W przyszłym roku, za jego zgodą, postaram się przygotować Mpingę dla naszego życia karmelitańskiego. Ks. Biskup już zaczął budowę drugiej stacji misyjnej dla nas, aby po stażu pracy rozpocząć tam życie i pracę misyjną, karmelitańską.

Czytaj dalej…

1971.11.04 Muyange – List O. Leonarda do O. Prowincjała, Remigiusza Czecha.

JM+JT

Pax Christi!

Muyange, 4.11.1971

Przewielebny Nasz Ojcze!

Pragnę przesłać kilka wiadomości.

(…) Już połowa kursu minęła. Rezultaty studium różne, bo różna pilność i wkład osobisty poszczególnych. Język kirundi jest trudny, więc jeśli się nie wkłada wszystkich swoich sił i całej dobrej woli, rezultaty nie będą zadowalające. Francuski też szwankuje. (…) Br. Marceli z Bururi pojechał na jakiś czas do Buta, do Małego Seminarium, by tam uczyć się francuskiego. (…)

Czytaj dalej…

1971.11.01 Muyange – List O. Leonarda do O. Ottona Filka.

Muyange, 1.11.1971

Czcigodny, Drogi Ojcze!

Proszę mi wybaczyć moje brzydkie milczenie. Ale jestem chyba usprawiedliwiony przede wszystkim nauką tutejszego języka i korespondencją ze światem.

Obecnie, jak Ojcu wiadomo, jesteśmy w Centre de Lanque w Muyange. Wszystkich jest nas 32: 19 kapłanów zakonnych i diecezjalnych, 11 sióstr, 2 braci. Grupka Włochów jest najliczniejsza, potem nas 7. Jest także pielęgniarka protestantka – Dunka.

Czytaj dalej…

1971.10.05 Muyange – Kartka pocztowa O. Leonarda do O. Michała Machejka.

JM + JT

Pax Christi!

Muyange, 5.10.1971 r.

Drogi Ojcze!

Alta Voce znalazła się. Cieszę się bardzo. Sądzę, że Ojciec otrzymał przez okazję fotografie do wysłania do Polski oraz mój list. Wiem, że teraz Ojciec jest zajęty, to trudno pisać.

Jesteśmy w Centre do Langue Kirundi [Centrum Nauki Języka Kirundi w Muyange].

Bardzo trudny język, niektórzy zniechęcają się. Ufam, że Pan Bóg nam w tym pomoże. W grupie na razie większy spokój. (…) Nie brak jednak różnych zmartwień. Zostawiłem zupełną swobodę, z prośbą, by Ojcowie w określonym czasie odprawiali rozmyślanie rano i wieczorem po pół godziny. (…) Chodzimy w habitach. (…) Wszyscy inni po świecku.

Ojcze, jeśliby Ojciec mógł przysłać mi medalik i łańcuszek srebrny (szkaplerz) pocztą lotniczą…

Salutation, gratitude. [Pozdrowienia, wdzięczność].

Leonard

Pobierz pdf: 1971 10 5 Muyange – Kartka pocztowa O. Leonarda do O. Michała Machejka.

1971.09.07 Muyange – List O. Leonarda Kowalówki do Sekretarza Misji, O. Bogusława Woźnickiego.

J.M.J.T.

Muyange, 7.09.1971

Czcigodny i Drogi Ojcze Sekretarzu!

Pierwszy list z Afryki.

Paryż opuściliśmy 25 sierpnia 1971 r. jadąc bezpośrednio pociągiem do Rzymu. Pragnąłem uniknąć kłopotów związanych z turyzmem. Na dworcu żegnała nas grupa przyjaciół księży i świeckich z O. Bernardem Przybylskim na czele, a w Rzymie witali nas: O. Sekretarz Generalny Misji [O. Aureliusz], O. Michał i O. Efrem. W Rzymie miałem trochę roboty – inni zwiedzali. Niezapomnianą była specjalna audiencja u Ojca Świętego w Castel Gandolfo. Wnieśliśmy także obraz Matki Bożej. Miła była również wizyta w Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Fotografie przyśle O. Michał.

Czytaj dalej…