WIELKANOC 1999 (6)

AMAHORO to w Burundi znaczy pokój

Wielkanoc 1999 (6)

Nasi misjonarze piszą, że choć Rwanda i Burundi dalekie są jeszcze do rozwiązania problemów to jednak jest trochę spokojniej: mniej ginie ludzi, sąsiedzi zaczynają spoglądać na siebie życzliwiej. Nie ustajemy w modlitwie w intencji tych dwu tak bardzo doświadczonych krajów afrykańskich.

W numerze:
  • Drodzy Przyjaciele Misji Karmelitańskich!
  • Do Przyjaciół Misji Karmelitańskich, ich Znajomych i Wszystkich, którzy zachcą odpowiedzieć.
  • Z ostatniej chwili:
  • Intencje misyjne:

Drodzy Przyjaciele Misji Karmelitańskich!

On to… wydał się na śmierć krzyżową, a zmartwychwstając zwyciężył śmierć i odnowił życie. Abyśmy żyli już nie dla siebie, ale dla Chrystusa, który za nas umarł i zmartwychwstał”.

Drodzy Przyjaciele, zapożyczam słów czwartej Modlitwy Eucharystycznej, by w imieniu Afrykańczyków i naszych Misjonarzy, którym świadczycie wieloraką pomoc, oraz w imieniu naszego Biura Misyjnego, złożyć Wam jak najlepsze życzenia. Zwycięstwo nad śmiercią i odnowa życia, której Chrystus dokonał, jest dla nas wielką nadzieją. Nasze trudy nie idą na marne. Niech dobrze przeżyte Święto Zmartwychwstania pogłębi Waszą wiarę, ożywi nadzieję i umocni miłość. Jeżeli Bóg doświadcza Was cierpieniem niech zmartwychwstanie Chrystusa doda Wam sił do niesienia krzyża.

Serdecznie dziękuję za wszelką pomoc tak chętnie przekazaną na misje w okresie Bożego Narodzenia. Dzięki niej poszły do Afryki nowe paczki, przekazaliśmy również pieniądze. Szczególnie jesteśmy wdzięczni za to, że wielu z Was podjęło patronat misyjny. W tą akcję włączyły się nawet dzieci.

Nasi misjonarze piszą, że choć Rwanda i Burundi dalekie są jeszcze do rozwiązania problemów to jednak jest trochę spokojniej: mniej ginie ludzi, sąsiedzi zaczynają spoglądać na siebie życzliwiej. Nie ustajemy w modlitwie w intencji tych dwu tak bardzo doświadczonych krajów afrykańskich.

 

Serdecznie w Panu pozdrawiam!


Do Przyjaciół Misji Karmelitańskich, ich Znajomych i Wszystkich, którzy zachcą odpowiedzieć.

Ankieta – konkurs

  • Dlaczego misjie?
  • Czy misje są potrzebne?
  • Co myślisz o wysyłaniu kapłanów do krajów misyjnych skoro Europa potrzebuje apostołów?
  • Dlaczego interesujesz się misjami?
  • Czy misje są także Twoim zadaniem?
  • Jaki masz udział w działalności misyjnej Kościoła?

Dotąd przesyłaliśmy Wam wiele informacji na temat misyjnej działalności Kościoła i naszych misji w Afryce. Tym razem chcemy o coś zapytać i bardzo prosimy o odpowiedź.Prosimy tych, dla których misje są drogie, by powiedzieli nam po prostu skąd to się wzięło, jakie racje przemówiły na korzyść misji, na ich zaangażowanie? Co myślą o potrzebie misji dzisiaj? Co proponują, by udział Polski w dziele misyjnym był wiekszy, bardziej skuteczny? Ci, którzy nie są całkiem przekonani do misji, niech powiedzą, co wstrzymuje ich przed udzieleniem całkowitego poparcia czy zaangażowania się w sparwie misji? Prosimy o wypowiedzi szczere, osobiste, płynące z serca. Nic nie stoi na przeszkodzie, by odpowiedzieli na ankietę również ci, którzy nie widzą potrzeby działalności misyjnej Kościoła.

Nie musicie kurczowo trzymać się pytań. Napiszcie jak widzicie sprawę misji w Kościele, jak ją rozumiecie, czujecie. Chcielibyśmy się dowiedzieć: czy, jak, dlaczego?

Czemu to ma służyć? U progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa dobrze jest stawiać sobie ważne pytania. Przez tę ankietę – konkurs chcemy zdobyć cenne i pożyteczne dla wszystkich materiały dotyczące stosunku polskiego społeczeństwa do misji. Polska nie jest krajem wielu misjonarzy i misjonarek. Zainteresowanie misjami w Polsce wydaje się przeżywać pewien kryzys. Ta zbiorowa refleksja na temat misji jest potrzebna przede wszystkim Wam. Autentyczne wypowiedzi ludzi, którzy żyją misjami, mogą pobudzać innych do głębszego przemyślenia tej działalności Kościoła. Może ktoś niezdecydowany, zachęcony do refleksji bardziej uświadomi sobie konieczność działalności misyjnej i to, że misje to nie tylko sprawa kapłanów. Może twoja wypowiedź wzbudzi powołanie Misyjne, kapłańskie, zakonne czy osoby świeckiej?

Ankieta jest anonimowa, nie trzeba jej podpisywać, chcieliśmy jednak wiedzieć komu ewentualnie dać odpowiedź, dlatego prosimy o adres zwrotny. Przekazane przez Was adresy nikomu nie będą ujawnione. Jak we wszystkich ankietach tego typu potrzebne są tylko takie dane jak: wiek, płeć, wykształcenie, zawód, środowisko (duże miasto, małe miasto, osiedle, wieś). Czasu do namysłu jest dużo. Prosimy o odpowiedzi do 1 września 1999 roku, na adres Biura Misyjnego.

Oczywiście lepiej nie odkładać pisania na ostatni dzień.

Wśród wszystkich, którzy odpowiedzą na naszą ankietę konkurs, będzie rozlosowana „Papeteria misyjna”. Autorzy pięciu najlepszych wypowiedzi otrzymają nagrody książkowe. Nie wykluczone, że opracowany zbiór Waszych wypowiedzi posłuży do wydania książkowego tej ankiety. Czekamy!


Z ostatniej chwili:

  • Po kilkumiesięcznym pobycie zdrowotnym w Polsce (w naszym klasztorze w Piotrkowicach) o. Marcin Sałaciak wrócił do pracy w Burundi.
  • 30 stycznia w naszym kościele w Krakowie odbyło się spotkanie opłatkowe dla Przyjaciół Misji. Mszę św. o. Sylwan odprawił w Waszej intencji. Później dzieci zaprezentowały jasełka, po których w atmosferze wzajemnej życzliwości łamaliśmy się opłatkiem. Za Waszą obecność składamy serdeczne Bóg zapłać!
  • Z radością pragniemy was poinformować, że 18 kwietnia nasz współbrat Jan Franciszek Nkunzimana (Ruandyjczyk) przyjmie święcenia kapłańskie. Będzie to już drugi kapłan – Afrykańczyk w naszej prowincji. Pierwszym jest o. Zachariasz (Burundyjczyk), którego święcenia odbyły się w Krakowie w 1995 r. Uroczystość święceń br. Jana Franciszka będzie miała miejsce w jego wiosce rodzinnej zgodnie z tradycją Kościoła w Rwandzie. Polecamy Waszej modlitwie naszego współbrata i jego przyszłe posługiwanie kapłańskie. Przy tej okazji polecajmy Bogu sprawę miejscowych powołań do Karmelu.
  • W kwietniu przyjadą do Polski o. Józef Trybała i o. Kamil Ratajczak, by wziąć udział w Kapitule Prowincjalnej, która odbywać się będzie w Czernej w dniach 12-24 kwietnia. Wraz z nimi przyjedzie pan Adam Trybała, brat o. Eliasza i o. Józef. Pan Adam pracował przez ostatni rok w Musongati pomagając naszym współbraciom przy przeróżnych pracach remontowych.
  • Parafia Kampania (płn. Rwanda) gdzie dwa lata temu został zamordowany kanadyjski misjonarz, gościła pierwszego misjonarza po dwuletniej nieobecności. Z Maszą św. udali się ks. bp. Kizito Bahujimihigo (ordynariusz diecezji Ruhengeri) i o. Bartłomiej, pracujący aktualnie w naszej parafii Gahunga sąsiadującej z parafią Kampania.
  • Przypominamy, że wystawa misyjna, o której pisaliśmy w ostatnim Amahoro, jest dobą okazją do rozbudzania ducha misyjnego w Waszych parafiach. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby i u Was została zaprezentowana. Zainteresowanych wystawą prosimy o kontakt z Biurem Misyjnym.

Intencje misyjne:
Kwiecień:

Ażeby chrześcijanie z odwaga głosili wiarę w Zmartwychwstanie Pana przez świadectwo słowa i życia, przyczyniając się w ten sposób do budowania cywilizacji miłości.

Maj:

Ażeby młodzi, z właściwą sobie twórczością i dynamizmem, byli świadkami i głosicielami nauki Jezusa, źródła nadziei, radości i pokoju.

Czerwiec:

Ażeby w roku poświęconym Bogu Ojcu wzrastało we wszystkich zaangażowanie w pokonywanie podziałów i pojednanie z Bogiem i braćmi.

Słońce wstało i o dziwo, nie zagniewało się – O. Bartłomiej Kurzyniec

Rwanda-Gahunga, 29 czerwiec 1998 r.

Pisać o śmierci Kościoła w Rwandzie, to tak jakby przyjechać do Rwandy w nocy i twierdzić, że w tym kraju słońca nie ma, bo jest ciemno. Trzeba poczekać do rana, byś przeżył wschód słońca dający życie po ciemnościach nocy.

Czytaj dalej…

Nie mogłem już śpiewać na Mszy Św – O. Eliasz Trybała

Kraków, 22. 04. 1998 r.

W naszej parafii w Musongati mamy 5 żołnierzy bardzo pobożnych, każdego dnia widzimy ich na Mszy św. Jeden z nich prowadzi grupę modlitewną z dziećmi, widzimy ich często jak odmawiają różaniec przed figurą Matki Bożej. W Musongati, daleko od Bujumbura, nie odczuwamy zagrożenia ani potrzeby, by nas ewakuowano.

Czytaj dalej…

KRAKÓW, WIELKANOC 1998

AMAHORO to w Burundi znaczy pokój

Kraków, Wielkanoc 1998.

W opowiadaniu dzieł potęgi Pana, wy Ukochani, macie od lat szczególny udział przez waszą modlitwę, przez ofiarę cierpienia, a także przez materialną pomoc. Z okazji Wielkanocy składamy Wam serdeczne „Bóg zapłać” i z serca życzymy, aby łaska, którą czerpiemy z wielkanocnych misteriów, przynosiła owoce radości i pokoju, oraz wszelkiej pomyślności w ciągu całego waszego życia, aby stała się w końcu, źródłem waszego udziału w chwale zmartwychwstania!

Czytaj dalej…

KRAKÓW, BOŻE NARODZENIE 1997

AMAHORO to w Burundi znaczy pokój

Kraków, Boże Narodzenie 1997.

Boże Narodzenie: Bóg staje się człowiekiem, by człowiek stał się naprawdę podobny do Boga … Nasze najlepsze życzenia dla Was, Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy misji, pragniemy zamknąć w słowie POKÓJ-AMAHORO w języku ludzi Burundi i Rwandy. Ludzie tych krajów, tak bardzo nam drogich, zwracają w niebo swe oczy i pragną jednego: AMAHORO-POKÓJ niech przyjdzie razem ze Słowem, które staje się Ciałem, niech odrodzi narody, rodziny i każdego, niech nienawiść przemieni w miłość.

Czytaj dalej…

KRAKÓW: LIPIEC – SIERPIEŃ 1997

AMAHORO to w Burundi znaczy pokój

Kraków: lipiec – sierpień 1997.

„Amakuru maki?”, to dalszy ciąg naszych listów do przyjaciół misji w Burundi i Rwandzie. W listach tych mówimy, przede wszystkim o tym co słychać w drogich nam krajach misyjnych, co słychać wśród współpracujących z misjami w Polsce. Otóż „Amakuru maki?”, to słowa wzięte z języka kirundi, które w języku polskim znaczą: „Co słychać?” Słowa te wymawia się tak jak są napisane. W naszym wypadku odnosimy je oczywiście do naszych misji. Chcielibyśmy by ten tytuł stał się nam bliski i jeszcze lepiej przypominał Burundii i Rwandę.

W numerze:

  • Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Misji Karmelitańskich!
  • Z ostatniej chwili:
  • Br. Marceli od Matki Bożej Królowej Polski
  • Papieskie intencje misyjne

Czytaj dalej…

Żołnierze są panami życia i śmierci – O. Eliasz Trybała

Musongati, 25 lipca 1997 r.

Tu żołnierze są panami życia i śmierci. W kraju jest bieda, ale wojsko korzysta z wszystkich przywilejów. Rząd ustanowił podatek (1000 franków od domu) na wojnę, co idzie na wydatki na utrzymanie wojska. W każdej prawie wiosce stacjonuje wojsko, które jest postrachem dla ludzi.

Czytaj dalej…

Uroda człowieka jest w jego sercu – O. Bartłomiej Kurzyniec

Rwanda – Butare, 3 lipca 1996 r.

Ubgidza uri ku mutima. Uroda człowieka jest w jego sercu – mówi afrykańskie przysłowie. I ból i cierpienie człowieka też jest w jego sercu. I po to przyjechałem do Rwanda aby swoje serce leczyć u Jezusa, u Maryi. I umocniony bym leczył powojenne rany serc moich Sióstr i Braci balsamem miłości. Pomagajcie mi w tym. Nie zdrowi, ale chorzy potrzebują lekarza.

Czytaj dalej…