Rwanda-Gahunga 2 luty 2000 r. o. Bartłomiej Kurzyniec
„… życie człowieka na Ziemi, a potem w Niebie to przygoda zaślubin. Zaślubiny zaś to przynależność jednej osoby do drugiej. Bóg nie tylko stwarza Człowieka, ale pragnie do Człowieka należeć i chce, by człowiek do Niego należał. …
Od przeszło 2000 lat trwają zaślubiny Boga z Człowiekiem i Człowieka z Bogiem: …w ludzkim ciele Bóg zrodzony. Bóg-Syn Boży staje się Człowiekiem, by Człowiek stał się Bożym Dzieckiem. Przygoda i walka zarazem, by do Boga należeć w tym życiu i przyszłym, dalej trwa. Jest to moja i Wasza misja. Ta misja rozpoczęła się w Nazarecie, w życiu Maryi Służebnicy Pańskiej, gdzie Słowo stało się Ciałem. Tę misję przejął św. Józef i przyjął do siebie, zaślubił Maryję z Dzieciątkiem, które się w Niej poczęło mocą Ducha Świętego. Zaślubiny Boga z Człowiekiem poznali 2 000 lat temu pasterze z Betlejem, mędrcy świata i monarchowie. Poznał tę tajemnicę przynależności Boga do Człowieka starzec Symeon i Anna Prorokini. Było to 2 000 lat temu w Jerozolimie, w świątyni Boga Żywego. Potem przyszła kolej na Rybaków znad Jeziora Galilejskiego, na uczonego w Piśmie Pawła. To oni z tą misją, Dobrą Nowiną o miłości Boga do człowieka poszli do Rzymian i Greków. Przeszło 1000 lat temu tę oblubieńcza miłość Boga poznali ludzie z plemienia Słowian, Polanie. A 100 lat temu Plemiona Hutu i Tutsi z Burundi i Rwandy przyjęli pierwszych misjonarzy. I tak w Krainie Wielkich Jezior Tanganiki i Kiru zabłysło światło na oświecenie Pogan. Ludzie zaś przez chrzest św. zaczęli należeć do Ojca, do Syna i do Ducha Świętego. Te kraje mimo wojen, grzechu nigdy nie przestały i nie przestaną należeć do Królestwa Ojca i nie ustaną w oczekiwaniu na Oblubieńca.”




