Zostań pielgrzymem nadziei!

Zapraszamy na Kiermasz Misyjny w Czernej 15–19 lipca 2026 r.

Drodzy Przyjaciele Misji!

Afryka tętni życiem i wiarą! Kościół na tym kontynencie przeżywa niezwykły rozkwit, ale ten radosny wzrost niesie ze sobą ogromne wyzwania. Aby wiara mogła zapuścić głębokie korzenie, potrzebujemy solidnych fundamentów – mądrych pasterzy i gorliwych świeckich liderów. Dziś to właśnie od formacji kapłanów i katechistów zależy przyszłość ewangelizacji w Rwandzie i Burundi. To oni są na pierwszej linii frontu: niosą Ewangelię i Sakramenty do najdalszych wiosek, chronią przed wpływem sekt i budują wspólnoty oparte na miłości Chrystusa. Często jednak brakuje im podstawowych środków do nauki i życia. Twój udział ma moc zmieniania świata! Tegoroczny Kiermasz Misyjny w Czernej to wyjątkowa okazja, by realnie wesprzeć dwa kluczowe cele:

Czytaj dalej…

Aktualności misyjne…

O. Kamil Ratajczak powrócił do Polski 16 stycznia 2026 ze względu na stan zdrowia i konieczność leczenia, jednak po odzyskaniu sił pragnie powrócić do pracy w Afryce. Kontakt z o. Kamilem: 510 572 485.

O. Fryderyk Jaworski opuścił definitywnie Wikariat i przybył do kraju 25 lutego 2026 r. Podejmie wkrótce dzieło misyjne w wyznaczonym przez o. Generała miejscu i czasie.

O. Bartłomiej Kurzyniec przybywa na odpoczynek do Polski w maju 2026 r. Po trzech miesiącach pragnie powrócić do pracy w Afryce.

O. Maciej Jaworski rozpoczyna rok szabatowy po 16 lipca 2026 r., przekazując odpowiedzialność za projekty Itara, Dom dla Pigmeja i Adopcję Kleryka Karmelitańskiego lokalnym współbraciom. Po jego ukończeniu pragnie nadal pracować w Afryce.

O. Zbigniew Nobis kontynuuje posługę misyjną tak długo jak Bóg udzieli mu sił i zdrowia.

O. Omer Nshimirimana od Matki Bożej przybył do Polski 23 lutego 2026 r., jako delegat na kapitułę prowincjalną która odbędzie się w Wadowicach w dniach 12-21 kwietnia. Przebywać będzie w klasztorze karmelitów bosych w Krakowie (ul. Rakowicka 18). Pragnie się spotkać ze wszystkimi którzy wspierali go w drodze do święceń kapłańskich i pragną współpracować z nim w duszpasterskiej działalności w Rwandzie i Burundi. Kontakt bezpośredni na numer polski: 510 744 624. 

O. Jean-Claude Ndabaniwe, wikariusz regionalny w Burundi i Rwandzie przybędzie do Polski na początku kwietnia 2026 r. i weźmie także udział w kapitule prowincjalnej w Wadowicach.

 

Misja: Helusz 2026!

Drodzy Przyjaciele Misji!

Czy czujecie pragnienie, by zatrzymać się na chwilę i na nowo zachwycić się Jezusem Chrystusem? Odkryć Jego obecność, miłość i charakter? Serdecznie zapraszam Was w dniach 5–7 czerwca 2026 r. do malowniczego Helusza na Pogórzu Przemyskim. To miejsce i ten czas dedykujemy jednemu celowi: aby jeszcze głębiej poznać i pokochać Najświętsze Serce Jezusa. Podczas naszych rekolekcji odkryjecie prosty, a zarazem fascynujący sposób na harmonijne czytanie Ewangelii. Zobaczycie, jak cztery relacje Ewangelistów splatają się w jedną, dynamiczną całość, tworząc pełny obraz życia Mistrza. Wspólnie pochylimy się nad trzema wybranymi wydarzeniami, które w sposób szczególny odsłaniają czułość i siłę Serca Jezusowego. W efekcje odkryjemy także naszą życiową misję! W programie przewidzieliśmy czas na to, co dla duszy najważniejsze: Wspólną Eucharystię – centrum naszego spotkania, Inspirujące konferencje, które rzucą nowe światło na znane teksty, Adorację i spowiedź – czas osobistego uzdrowienia, Dzielenie się w grupach – dla tych, którzy pragną wzajemnego umocnienia wiarą.

Nie zwlekajcie! Jeśli tylko czujecie w sercu zaproszenie – przybywajcie!

Zapisy i informacje:

Pani Beata Zaleska (animatorka rekolekcji)

tel.: 509 590 875

e-mail: zaleskabeata@interia.pl

Czekam na Was z radością!

o. Jan Ewangelista OCD

Instrukcja Ojców Białych…cz.10

Art. III. ORGANIZACJA KATECHEZ. 1º PODZIAŁ SŁUCHACZY. Gdy tylko będzie to możliwe, rozdzieli się słuchaczy na odrębne kategorie: dorośli, mężczyźni, kobiety, dzieci: chłopcy, dziewczęta, a później: postulanci, katechumeni, chrześcijanie. 2º POSTULAT. Dopuszczając do nauki wszystkich, którzy chcą na nią przychodzić, dobrze będzie przyznawać tytuł „Postulanta” tylko tym, którzy porzuciwszy swoje złe nawyki, chcą się nawrócić i znają już główne prawdy oraz modlitwy. Będzie można dać im jako znak wyróżniający zwyczajny medalik, tam gdzie nie przedstawia to niedogodności. Będzie się jednak czuwać, aby poświęcony medalik nie stał się przedmiotem handlu i nie był używany jako zabobonny talizman.

Czytaj dalej…

Instrukcja Ojców Białych…cz. 9

Art. II. [119] DUCHOWOŚĆ. PIERWSZA EWANGELIZACJA. 1º RELACJE Z TUBYLCAMI. WIZYTY. Trzeba od samego początku sprawić, by szły w parze, w miarę możliwości, praca duchowa i praca materialna. [120] Od momentu przybycia misjonarzy tubylcy muszą zostać pouczeni o celu ich osiedlenia się pośród nich. Może być roztropnie niekiedy mówić im najpierw tylko o opiece nad chorymi i o nauczaniu dzieci, aby nie przerażać ich perspektywą tego, co mogliby uznać za trudne dla siebie. Tam, gdzie ludzie są dobrze usposobieni, podobna ostrożność byłaby bezużyteczna. Od pierwszych dni misjonarze będą wyruszać, najlepiej na zmianę, każdego dnia jeśli to możliwe, z wizytą do tubylców w ich wioskach, aby dać się poznać i nawiązać z nimi relacje. Jeśli misjonarz, który tam idzie, nie zna języka, niech towarzyszy mu tłumacz; gdyby go nie miał, niech sam pyta i słucha tubylców, aby nauczyć się ich języka, jak powiedziano wyżej. W każdym razie skorzysta z tych pierwszych wizyt, aby nauczyć się języka kraju lub udoskonalić się w jego znajomości, zaznajamiając się jednocześnie z ludźmi. Będzie mógł skorzystać z tych wizyt, aby opatrywać chorych, pokazując w ten sposób w praktyce charytatywny cel swojego przybycia do tego kraju. Doradza się, aby zaraz po przybyciu wręczyć podarunek wielkiemu wodzowi kraju oraz wodzowi miejsca, w którym się osiada, nawet gdyby oni pierwsi nie przynieśli podarunków. Ważne jest bowiem pozyskanie ich życzliwości, zwłaszcza gdyby nie byli dobrze usposobieni. Można będzie przyjąć podarunek od niższych wodzów i odwzajemnić im się. Lecz nie pozwoli się na wprowadzenie nawyku dawania podarunków bez specjalnego powodu. Niektórzy wodzowie mogliby wyzyskiwać ten sposób sprzedaży jako bardziej zyskowny. W przyszłości nie będzie się dawać już żadnego darmowego podarunku nikomu, chyba że w celu uzyskania usługi lub dla nagrodzenia usługi wyświadczonej; albo też w przypadku, gdy zwyczaje rdzennych mieszkańców wymagają przyjęcia podarunku lub jego wręczenia.

Czytaj dalej…

Instrukcja Ojców Białych…cz. 8

[104] ART. V. WIADOMOŚCI NIEZBĘDNE DLA RÓŻNYCH FUNKCJI MISJI. Nascuntur poetae (poetami się rodzą), mówi przysłowie. Lecz nikt nie rodzi się przełożonym misji, ekonomem, katechetą, dyrektorem szkoły czy sierocińca itd. Wszystkiego trzeba się nauczyć: najpierw teoretycznie, potem w praktyce. Każdy ma obowiązek zapoznać się ze specjalnymi wiadomościami wymaganymi przez jego funkcje i ze sposobem wprowadzania tych wiadomości w praktykę. Nie jest to miejsce na podawanie tutaj kompletnego kursu wszystkiego, co trzeba wiedzieć w każdej funkcji. Lecz może być użyteczne zwrócenie uwagi na kilka punktów specjalnych.

1º PRZEŁOŻONY. Nowy przełożony musi nauczyć się kierować odpowiednio dziełami i personelem swojej misji, a doświadczenie całego życia często nie wystarcza, by zostać mistrzem w tej sztuce.

W sprawowaniu tego kierownictwa należy unikać zwłaszcza dwóch wad: tej, by nie kierować przez nieśmiałość, przez beztroskę, przez nieprzewidywalność; oraz tej, by chcieć narzucać swoje idee wszędzie i chcieć zajmować się wszystkim, aż po najdrobniejsze szczegóły. Przełożony ma nie tylko władzę, lecz także obowiązek kierowania wszystkim i kontrolowania wszystkiego w swojej misji: osób i rzeczy.

Czytaj dalej…

Instrukcja Ojców Białych…cz. 7

[84] ZAKOŃCZENIE. Jeśli chcemy stworzyć dzieło solidne i trwałe, nie wystarczy bowiem jedynie pouczać Afrykańczyków; nie wystarczy nawet zapewniać im łask płynących z sakramentów; trzeba jeszcze, a nade wszystko, uczynić z nich ludzi zdolnych do czerpania korzyści z owych pouczeń i łask, a w tym celu trzeba z nich uczynić, na ile to możliwe, ludzi pełnych – ludzi rozumnych i poważnych, uzbrojonych w silną wolę i wyćwiczonych w dobrych nawykach – ludzi gruntownie religijnych, których wiara, mocno zakotwiczona w duszy, miałaby wystarczający wpływ na wolę, aby kazać jej panować nad porywami natury i kierować nimi, oraz sprowadzać na drogę obowiązku tych, którzy w chwili zapomnienia z niej zboczyli.

Czytaj dalej…

Instrukcje Ojców Białych…cz. 6

3.Pierwszym środkiem praktycznym jest odwołanie się do władz zmysłowych i próba kierowania nimi oraz wykorzystania ich sił za pomocą obrazów pociągających lub odpychających, jak to zostało powiedziane wyżej. Należy zacząć od odwołania się do uczuć, które on posiada naturalnie: do bojaźni i interesu. Wskazane jest wręcz posługiwanie się jego wadami, jego miłością własną, jego żądzą użycia itd., aby stymulować wolę. Dobrze jest następnie przyzwyczajać go do posłuszeństwa i pewnej dyscypliny, tak aby był zmuszony do aktów woli i do wyrzeczenia się swych wygód oraz osobistych upodobań.

Szkoła jest doskonałym ćwiczeniem w tym celu. Nie tylko ozdabia ona umysł wiedzą, daje idee i rozwija inteligencję poprzez ten rodzaj gimnastyki, którą każe mu się wykonywać, lecz także — i nie jest to jej najmniejszym dobrodziejstwem — ćwiczy wolę w panowaniu nad wrażeniami chwili i w rządzeniu władzami duszy. Podobnie wszelkie stowarzyszenia, nawet te służące rozrywce, w których narzucona jest pewna dyscyplina, mogą potężnie pomagać w formowaniu woli.

Czytaj dalej…

Instrukcja Ojców Białych…cz. 5

[42] WIEDZA MATERIALNA. Misjonarzowi nie wolno nie interesować się wszelkimi pracami i sprawami materialnymi w taki sposób, by pozostawać w tych kwestiach kompletnie nieświadomym. Wszyscy mogą zostać powołani do kierowania lub nadzorowania spraw materialnych misji. Wszyscy zatem muszą stać się do tego zdolni. [43] Są tacy, którzy chlubią się swoją ignorancją w tym punkcie: jak gdyby kiedykolwiek nieznajomość pożytecznej rzeczy mogła być powodem do chwały!

Są tacy, którzy mają ambicję zajmować się wyłącznie sprawami ducha i nie zniżać się do zajmowania się materią! O wiele łatwiej jest, bez wątpienia, spędzać wolny czas pozostawiony przez posługę w swoim pokoju, zajmując się jakąś interesującą lekturą lub nauką, albo też na błogim próżnowaniu, niż trudzić się sprawami materialnymi swojej misji. Łatwiej jest żyć w swojej stacji jak dostojnik, kazać się obsługiwać innym i pozostawiać im samym trud, pracę, zmęczenie i poty.

Lecz czy tak pojmuje się całkowite oddanie siebie, które winien uczynić misjonarz chcący naprawdę stać się wszystkim dla wszystkich, aby wszystkich pozyskać dla Boga? „Aż do stania się traczem, jeśli byłoby to konieczne dla ratowania dusz”, jak powiedział pewnego dnia Przełożony Generalny. Otóż dbałość o materię w misji, chociaż przyczynia się tylko pośrednio do zbawienia dusz, jest jednak tak niezbędna, że – zwłaszcza w tych krajach – bez niej wszelka ewangelizacja byłaby całkowicie niemożliwa, a od jej inteligentnego i uważnego kierownictwa zależeć może częściowo sukces dzieła, tak jak z jej zaniedbania może wyniknąć jego zguba. Ta inteligentna dbałość jest niezbędna dla zdrowia misjonarzy. Brak troski w tym względzie zatrzymał niekiedy dzieło na całe miesiące!

Czytaj dalej…